Kilka prostych GOWO-rad, które pozwalają pracować i podróżować

Kilka GOWOrad, które pozwalają pracować w korpo, działać w fundacji, zwiedzić kilkanaście krajów rocznie, eksplorować Polskę, tanio podróżować i przejechać kilka tysięcy kilometrów rocznie na rowerze w różnych częściach świata.

Aby nie być gołosłowną posłużę się przykładem z tego roku: W ciągu minionych 7 miesięcy 2015 roku odwiedziłam 8 krajów: Grecja, Norwegia, Portugalia, Włochy, Anglia, Ghana, Słowacja, Irlandia. Do tego spędziłam kilkanaście weekendów w różnych miejscach w Polsce (od Bieszczad po Międzywodzie), licznik rowerowy wskazuje przejechane ponad 2000km, a w portfelu budżet na kolejne podróże i urlop na kolejne wyprawy!

  1. Samolot, rower, auto czy może prom?

To zależy od kraju, aktualnych promocji biletów lotniczych, kierunku, terminu wyjazdu, sezonu i przede wszystkim własnej elastyczności… Banalna rada, ale prawdziwa – trzeba szukać i być elastycznym! Im więcej szukasz – tym łatwiej znajdujesz dobre oferty.

Ja, zamiast wchodzić na „pudelka” wchodzę na strony linii lotniczych lub portale podróżnicze. Ponadto unikam wyjazdów zagranicznych w czasie „najwyższego sezonu’ kiedy ceny biletów, noclegów, wynajęcia samochodu są znacznie wyższe, a do tego trzeba się wszędzie potykać o turystów (lub parawan ;)) na każdym rogu. W wakacje odkrywam naszą piękną Polskę w doborowym towarzystwie wykorzystuję rower jako główny środek transportu.

  1. Im bardziej skrajnie i z niespodziankami – tym lepiej!

Ta zasada pozwala mi na to, by spać w samochodzie, podchodzić do wielu rzeczy „jakoś to będzie” i „musi się udać”. Nocleg w bagażniku może się okazać jednym z najlepiej wspominanych momentów wycieczki 😉

  1. Jeżeli już mowa o noclegach to…

Jeżeli jest taka możliwość to rezerwuje nocleg z dłuższym wyprzedzeniem (podczas wyjazdów zagranicznych), dzięki czemu znajduję większy wybór tańszych opcji noclegowych. Nie wybrzydzam i podchodzę do sprawy minimalistycznie. Zamiast pokoju z widokiem na morze, wolę spacer nad morzem. Korzystam z hostelu, nocuję w namiocie oraz sporadycznie korzystam z couchsurfingu choć uważam, że to fantastyczna opcja!).

  1. Jedzenie

Musi być regionalnie!!! Uwielbiam posiłki z ulicy lub z lokalnych, kameralnych knajpek gdzie jedzenie jest najczęściej tańsze i znacznie lepsze, a przy okazji można nawiązać ciekawe znajomości.

Jeżeli jestem w kraju pizzy i wina to w menu dnia znajdą się z pewnością takie pozycje. Jeżeli kraj słynie z daktyli, orzechów i koktajli to będą one moim częstym posiłkiem.

Np. jadąc do Grecji w „sezonie arbuzowym” mam pewność, że będę jeść pyszne i tanie arbuzy, a do Maroko w „sezonie pomarańczy” pić świeżo wyciskane soki.

  1. Skąd wziąć na to wszystko urlop???

Pomimo, że już odpowiadałam na to pytanie „Ty znowu gdzieś jedziesz?” to mimo wszystko i tak się pojawia więc uzupełnię kilka kwestii. 🙂

Tak jak większość z Was mam 26 dni urlopu + święta i różne inne dni ustawowo wolne od pracy.

Z moich obserwacji zauważyłam, że to co pozwala mi na tak częste podróże są przede wszystkim – PASJA, CHĘCI, PLAN, WYZNACZANIE PODRÓŻNICZYCH CELÓW, SPONTANICZNOŚĆ, ELASTYCZNOŚĆ, ODWAGA, NASTAWIANIE SIĘ NA PRZYGODĘ A NIE NA WYGODĘ!

Dla takich chwil warto zarwać noc, rozpakowywać jedną torbę by od razu pakować drugą!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s