Kazachstan subiektywnie

Zwariowane podróże „na stopa”, zjazd na saneczkach z góry z widokiem na Ałmaty, wielogodzinne rozmowy (po rosyjsku!) ze współtowarzyszami naszej podróży – w pociągu, taxi, gościńcach, łapiąc stopa i po złapaniu, trekkingi po 3-tysięcznikach, wspaniałe spacery i nocleg w Szaryńskim kanionie, spontaniczne i liczne zmiany planów, droga przez step, liczne spotkania z orłami, 36-godzinne SLOW TV z pociągu, off road starym UAZ-em, podwodny las, jezioro Kolsay otoczone górami, uczta w pociągu z kotletami, jajami, galaretkami z nóżek, spacery śmierdzącymi ulicami Ałmaty i abstrakcyjnej Astany, niekończące się naprawy pojazdów, którymi podróżowaliśmy, czekanie na marszrutkę, która „jak będzie to będzie, jak nie będzie to nie będzie” i nie było;), dziesiątki godzin z kazachską muzyką w tle i po prostu piękna przygoda. ️

Oto „nasz” Kazachstan

<<
p>

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s