Kazachstan subiektywnie

Zwariowane podróże „na stopa”, zjazd na saneczkach z góry z widokiem na Ałmaty, wielogodzinne rozmowy (po rosyjsku!) ze współtowarzyszami naszej podróży – w pociągu, taxi, gościńcach, łapiąc stopa i po złapaniu, trekkingi po 3-tysięcznikach, wspaniałe spacery i nocleg w Szaryńskim kanionie, spontaniczne i liczne zmiany planów, droga przez step, liczne spotkania z orłami, 36-godzinne SLOW…